czwartek, 12 lipca 2012

wiśnie cz.1

Hafty z tej serii podobają mi się nie od dziś. Kiedyś miały być w pierwszej kolejności maki, ale wiadomo kobieta zmienną jest i najpierw będzie owocowo, a maki kiedyś:)


Na lnie ciut krzyżyków postawiłam....



Tych co się nad lnem zastanawiają namawiam do spróbowania, bo warto!!!
Dziękuję też za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem:)
Pozdrawiam serdecznie:)

9 komentarzy:

  1. Zaczynam serię kwiatową, ale obiecuję sobie, że to ostatni raz na aidzie. Ten sam haft na lnie wygląda o wiele piękniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie zgadzam się z Tobą!
      Choć obawy przed lnem też miałam, ale tak to chyba jest zanim człowiek nie spróbuje i sam się nie przekona:)

      Usuń
  2. powodzenia, czekam i kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. juz teraz wygladaja bardzo apetycznie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się zapowiadają:-)
    Też mam w planie obrazki owocowe do kuchni...
    Tylko czasu ciągle mało:-(

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowicie się zapowiada :) już robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny zaczątek!Haft na lnie o wiele ładniej wygląda niż na kanwie,ale i więcej pracy wymaga.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

ślicznie dziękuję za pozostawiony ślad:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...