Kurki sobie powstały ...zdążyłam jeszcze przed chorowaniem dzieci, bo w tym tygodniu walczymi z jaką infekcją z nadzieją, że do niedzieli będzie lepiej.
Tu stadko jeszcze czekające na nowe właścicielki
te powędrowały do Antosi i Michała
tę podarowałyśmy Wojtusiowi
I to moje jedyne tegoroczne drobiazgi świąteczne ... niewiele, ale i tak cieszy:)
Pokażę jeszcze kilka zaległych świątecznych karteczek, które powędrowały w świat:)
Zajączków kilka też powędrowało na karteczki
To mój ostatni wpis przedświąteczny, życzę więc Wszystkich Odwiedzającym
Dobrych, zdrowych i radosnych
Świąt Wielkiej Nocy
Spędzonych w wiosennej i pogodnej atmosferze