niedziela, 21 listopada 2010

Szyciowa sobota

W sobotę odbyło się kolejne lubeskie spotkanie szyciowe. Było bardzo fajnie, były i rozmowy na tematy wszelkie i szycie. Taka odskocznia dobrze mi zrobiła.
Na spotkaniu zaczęłam szyć kolejną kołderkę zapasową w ramach pojektu "Za jeden usmiech" Właściwie  to więcej najpierw liczyłam i mierzyłam, a później cięłam i tylko zaczęłam szyć. W domu jeszcze zasiadłam na troszkę do maszyny i efekt sobotni wygląda tak:


Dobrego tygodnia życzę
E.:)

piątek, 19 listopada 2010

moje bombki SALowe cd.

Mam już wyhaftowane wszystkie bombki. Całość aktualnie prezentuje się tak:


Poszczególne bombki z bliska prezentują się tak:
z zawijaskami

 z reniferem i choinką

 z kwiatkiem


serduszkowa

z wzorkiem liści przez środek
 z kwiatkiem i kokardką

Teraz czas na gwiazdki. Troszkę to potrwa, bo na razie mam niewiele czasu na ich xxx.
Pozdrawiam serdecznie Wszystkich odwiedzających :)

środa, 10 listopada 2010

oprawione tulipany i Sarah Kay

Chwalę się. Dzisiaj odebrałam z oprawy obrazek dziewczynek dla moich bliźniaczek i mój tryptyk tulipanowy.
Sarah Kay oprawiona według mojej pierwotnej wizji i efekt podoba się wszystkim w domu:)))), a wyglada tak:


 i troszkę inne ujęcie


Natomiast w przypadku tulipanów to koncepcja uległa zmianie. Wszystko razem tak jak chciałam wyszloby za wielkie i nie bardzo miałabym, gdzie to wyeksponować. Oprawiłam każdy oddzielnie, ramka prościutka ladnie eksponuje hafcik. Będę mogła dzięki temu zmieniać ułożenie co jakiś czas:).
Wszystkie 3 razem w ułożeniu, które mi się najbardziej podoba:


A tu samotnie mój ulubiony tulipan:)


Pozdrawiam Wszystkich Odwiedzających.

wtorek, 2 listopada 2010

Świąteczny SAL - bombki:)

W ramach zabawy Świąteczny SAL skusiłam się na bombki. Do tego od jakiegoś czasu chodziło za mną zestawienie len i biała mulina, więc wykorzystałam to zestawienie do stworzenia tego obrazka.  To moja pierwsza konkretna praca na lnie.
Jako ta niedoświadczona w xxx na lnie przeżyłam mały stres, że wycięłam za mały kawałek materiału. Pierwsza reakcja była taka, że odłożyłam na chwilę xxx sprawdziłam co ja tam sobie obliczyłam, niby wszystko ok, ale to jednak len i jakieś naturalne nieregularności są - mam nauczkę na przyszłość by większy margines zakładać. Jak już emocje mi troszkę opadły wzięłam robótkę do ręki i na szczęście hafcik zmieścił się, może margines nie jest taki jak chciałam, ale jest. Ufff .........

Moja praca obecnie wyglada tak:



I troszkę esów floresów z bliska:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...