sobota, 29 stycznia 2011

nauka coraz przyjemniejsza:)

Wciągnęło mnie to frywolenie nie ma co:)))). Mimo, że miałam bardzo cięzkie dwa tygodnie w pracy, nie mogłam sobie odmówić kolejnych choć drobnych prób frywolitkowych. Takie maleństwa robi się szybciutko i można sobie samemu poeksperymentować




Dodawania koralików (choć tylko z tego co znalazłam w domu) też spróbowałam

I na koniec trochę większa próba. Nie jest wolna od błędów, ale musiałam spróbować czegoś co wydawało mi się nie do opanowania przeze mnie czyli praca z dwoma czólenkami.  Tak więc jeszcze w klimacie świątecznym prezentuje moją pierwszą gwiazdkę frywolitkową:

Praca dwoma czółenkami w sumie wymaga tylko opanowania, z którego czólenka co należy zrobić i już:)

 Wszystkim Odwiedzającym życzę dobrego weekendu:)

poniedziałek, 17 stycznia 2011

frywolitkowe ćwiczenia

Na razie uczę się pilnie frywolitek i wszystkie inne robótki na razie czekają:).Kochany Smyk pożyczył mi książkę (za co bardzo dziękuję!!!!), która rozjaśniła mi trochę moją niewiedzę w tym temacie i sobotnio-niedzielne ćwiczenia zaowocowały małymi wprawkami. Nie są jeszcze idealne, ale wyglądają już całkiem, całkiem.


Nie mam jeszcze własnej koncepcji jak chować nitki i z czytanie schematów graficznych mam jeszcze problem więc ćwiczyć dalej będę:)
Tym frywolitkowym akcentem życzę Wszystkim dobrego tygodnia:)

wtorek, 11 stycznia 2011

Summer Fruit - BK768 cz. 2

Ten samplerek bardzo przyjemnie mi się xxx, odpoczywam sobie przy nim czasem po całym zagonionym dniu. Jak na moje możliwości czasowe postępy są całkiem niezłe i prezentują się tak:



poniedziałek, 10 stycznia 2011

Uczę się frywolitek

To się specjalnie do pokazanie nie nadaje patrząc na różne cuda jakie powstają (ale tak ku pamięci będzie). Naoglądałam się tych świątecznych frywolitkowych ozdóbek różnych że doszłam do wniosku jak teraz zacznę to za jakiś czas dojdę do wprawy i na następne Święta będzie jak znalazł:). Czółenka kupiłam jakiś czas temu i jakoś tak leżały i leżały. W ostatni weekend naszło mnie na popróbowanie choć troszeczkę. Najpierw tak trochę bez planu ku celom ćwiczebnym:)



 A później wyszło mi takie coś (bez schematu i trochę na wyczucie):
  

Moje ekspertki domowe orzekły, że "trochę Ci mamo to krzywo wyszło, ale może być". To nie ma co tylko trzeba ćwiczyć i nabierać wprawy:))))

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Summer Fruit - BK768 cz. 1

Przymierzałam się zacząć ten hafcik od jakiegoś czasu, ale w kluczu jaki mam był błąd, który nie dawał mi spokoju. Miałam nadzieje, że w końcu trafię na jakąś dobrą istotę, która mi pomoże rozwiązać ten problem. Na blogu Ann_Margarets Daisies trafiłam na to co wydawało mi się być ok. Dzięki Jej uprzejmości  mój nurtujący mnie problem został rozwiązany -  za co bardzo bardzo dziękuję Ann Margaret!!!!
Tak więc na  Nowy Rok zaczęłam ten owocowy samplerek (pierwsze xxx postawiłam jeszcze w starym) . Stan na chwilę obecną prezentuje się tak:
 
 
Bardzo też dziekuję za miłe słowa w komentarzach do przedświątecznych postów i  życzenia świąteczne, cieszę się, że do mnie zaglądacie:)
 
A że to mój pierwszy wpis w tym roku,
 
życzę Wszystkim by Rok 2011 był udany
i pełen chwil  na nasze pasje i zainteresowania!!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...