czwartek, 24 marca 2011

wymianka

Dzisiaj się pochwalę takim pięknymi maleństwami, które dostałam od Moniki. Są urocze i pięknie pachną lawendą:) Serduszko sobie już pięknie wisi i cieszy zmysły różne. Moniko bardzo Ci dziekuję!!!


Hafcik na serduszku jest delikatny, subtelny i wszystko razem się pięknie komponuje

 

W zamian zrobiłam dla niej mały frywolitkowy komplecik. Choć moja frywolitka jest na etapie wprawiania się to z miłą chęcią zrobiłam kolejny komplecik opanowanego wzroku, bo ten właśnie komplecik wpadł Monice  w oko:). Poprosiła tylko o kolczyki,  ja się zgodziłam, ale poszłam ciut dalej i tak powstał komplecik widoczny poniżej:)


W moim skromnym blogowaniu to pierwsza taka wymianka i mam nadzieję, że nie ostatnia, bo przyjemnie, i dawać i otrzymywać.

środa, 23 marca 2011

zielono i wiosennie

Na powitanie wiosny miało być na zielono w przedszkolu i było, łącznie z dodatkami - takie zielone kwiatki z bibuły zrobiłam. Takie drobiazgi, ale moje panny były zachwycone:)


Tak przy okazji rozpoczęłam robienie karteczek - tak na zielono, wiosennie i optymistycznie:).



 I w kolorze błękitnego nieba z wykorzystaniem moich frywolitkowych wprawek.


Tyle na początek tegorocznego karteczkowego sezonu - tak wcześnie zacząć jeszcze mi się  nie zdarzyło...

Wszystkich zaglądających pozdrawiam wiosennie:)

wtorek, 15 marca 2011

kolejne drobiazgi ...

Zaopatrzyłam się ostatnio w kilka czółenek i skutek jest taki, że parę rzeczy mam zaczętych jednocześnie. Czasu jakoś niewiele ostatnio na robótki, ale coś mi się w końcu udało skończyć:). Wiosenna bransoletka cieniowana zielona, wymyślona jako ćwiczenie robienia równych pikotek. To moje "wojsko" by równo stało jeszcze trochę ćwiczeń musi przejść:)


I jeszcze takie malutkie czarne kwiatuszki powstały, bo końcówki nitek jakoś wykorzystywać trzeba:)

środa, 9 marca 2011

karteczki z frywolitką

Dzisiaj króciutko.
Jakiś wisielczy nastrój mnie dopadł  ... i wiosny mi się chce. Na poprawę nastroju, wykorzystując frywolitkowe drobiazgi z moich nauk, zrobiłam prościutkie kateczki.





sobota, 5 marca 2011

kanapka czyli szycia kołderki cd

Poświęcony kawałek nocy (inaczej się nie da przy dwóch ciekawskich pannach) i kołderka skanapkowana. Po przypięciu ponad 150 agrafek czuję jeszcze trochę palce, ale cieszę się, że mam to już za sobą:).
Aktualny stan kołderki szytej w ramach projektu "Za jeden uśmiech" prezentuje się tak:


Teraz tylko zasiąść do pikowania. Tak mnie czasem nachodzą myśli różne i marzy mi się kącik robótkowy, by mieć maszynę i różne inne drobiazgi pod ręką i nie rozkładać wszystkiego za każdym razem. Może kiedyś się doczekam...
Na razie rozłożenie maszyny wiąże się z małym domowym zamieszaniem, ale bliźniaczkom to się podoba:)))).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...