poniedziałek, 29 lipca 2013

morze, nasze morze ...

Wróciłam:)
Choć bliźniaczki nie mogą podróżować to jakoś przeżyliśmy podróż bez większych ekscesów.
Dziewczyny zadowolone, opalone ... mnie też udało się choć trochę oderwać od codzienności.
Lubię szum morskich fal ....
 

Tym razem zrobiliśmy sobie dwie wycieczki - odwiedziliśmy Frombork



 i Sopot ... jak widać moje panny to nadal żywioł ... nawet na sopockim molo tak sobie posiedzieć mogłam tylko chwilę:)

 

 
Kolejny wpis będzie już krzyżykowy, bo przecież urlop bez krzyżyków się nie liczy:)
Pozdrawiam Tych co do mnie zaglądają ... i dziękuję:) 


3 komentarze:

  1. Uwielbiam morze, choć nie często mam okazję nad nim być. Nad polskim jeszcze wcale.
    Wspaniała wycieczka.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się smażę we własnym sosie i pot kroplisty ocieram, a Ty piszesz o morskich falach!!! Litości nie masz :)))
    Już się cieszę na wpis krzyżykowy! Tymczasem wypoczywaj ile wlezie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie, że udało Ci się oderwać od codzienności. Piękne zdjęcia !!!
    Ja szum tylko taki delikatny lubię :)
    My prawdopodobnie na przełomie sierpnia i września pojedziemy nad nasze morze z rodziną córki, czyli też z bliźniakami :):) Oj... będzie się działo...

    OdpowiedzUsuń

ślicznie dziękuję za pozostawiony ślad:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...