Tak wyglądają efekty mojego nocnego spotkania z papierem.
Motyw trzech kwadracik ... zawsze mi się podobał i podoba
I kolejne ... z jajem witrażowym i nie tylko.
Pierwszy raz próbowałam wypełnienia quillingowego - jest to całkiem fajne rozwiązane. Choć trzeba poćwiczyć, to wykorzystam pewnie jeszcze w przyszłości.
I nieco bliżej quillingowe dodatki ...
Na koniec fotki, które lubię ... wszystkie jeszcze razem zanim powędrowały do kopert i w drogę.























